WordPress w 2026: szczera rozmowa o narzędziu które zna każdy, a rozumie niewielu

WordPress w 2026 roku to system zarządzania treścią (CMS) zasilający 43,2% wszystkich stron internetowych na świecie i posiadający 61% udziału wśród systemów CMS (dane: W3Techs, styczeń 2026). Mimo rosnącej konkurencji ze strony Webflow, Wix i platform SaaS, WordPress pozostaje dominującym wyborem dla firm które chcą zachować pełną kontrolę nad swoją stroną — bez uzależnienia od zewnętrznej platformy i miesięcznych subskrypcji.
WordPress vs alternatywy — porównanie 2026
| Platforma | Udział w rynku | Model | Własność danych | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| WordPress | 43,2% | Open source (self-hosted) | ✅ Pełna | Firmy, agencje, sklepy, blogi |
| Shopify | 6,7% | SaaS (subskrypcja) | ⚠️ Ograniczona | Sklepy internetowe |
| Webflow | 0,2% | SaaS (subskrypcja) | ⚠️ Ograniczona | Agencje, projekty wizualne |
| Wix | 2,4% | SaaS (subskrypcja) | ❌ Brak | Małe strony, proste projekty |
| Ghost | 0,1% | Open source / SaaS | ✅ Pełna (self-hosted) | Blogi, publikacje |
Źródło: W3Techs, styczeń 2026. Udział w rynku wśród wszystkich znanych stron.
Używam WordPressa od ponad dziesięciu lat. Zdradzałem go kilka razy. Wracałem. I dziś buduję na nim projekty które są podstawą całej agencji.
Od jakiegoś czasu słyszę ten sam refren w kółko: WordPress to przeszłość. Jest niezabezpieczony. Trudny w utrzymaniu. Klienci odchodzą do Webflow, Wix, Shopify. Narzędzi prostszych, nowocześniejszych. Agencje które kiedyś żyły z WP, dziś sprzedają subskrypcje SaaS i prezentują to jako ewolucję.
Sprawdziłem liczby. I chcę je skonfrontować z tym co słyszę.
Potrzebujesz pomocy z tym tematem?
Pomagam firmom wdrażać nowoczesne rozwiązania. Umów bezpłatną 30-minutową rozmowę.
Umów bezpłatną rozmowę →
Co mówią dane
WordPress zasila dziś 43.2% wszystkich stron w internecie. Wśród systemów zarządzania treścią ma 61% udziału w rynku. Shopify, jego najbliższy rywal, to 6.7%. Webflow, narzędzie które wiele agencji dziś promuje jako „WordPress killer”, ma 0.2%.
Ale dane mówią też inne rzeczy: WordPress był na szczycie w 2022 roku (65.2% wśród CMS) i od tamtej pory powoli traci. Każdy rok to kilka dziesiątych procenta mniej.
Można to odczytać jako sygnał alarmowy. Można też odczytać to jako naturalne zachowanie dojrzałego produktu, który nie musi rosnąć w nieskończoność żeby być sensowny. Dojrzałość nie jest zepsuciem.
Dlaczego ludzie odchodzą. I dlaczego najczęściej nie chodzi o WordPress
Przez lata obserwowałem kilka migracji od WP do SaaS. I kilka w drugą stronę. To co wyciągnąłem z tych rozmów jest prostsze niż myślałem.
Większość firm rezygnuje z WordPressa nie dlatego że WordPress jest zły. Rezygnują dlatego że ktoś im go źle postawił, nie aktualizował, nie dbał o bezpieczeństwo. Albo dlatego że freelancer który go wdrożył gdzieś zniknął, a nikt inny nie chce się tym zajmować. Zostajesz z silnikiem bez mechanika i dochodzisz do wniosku że może lepiej wziąć samochód elektryczny. Prostszy, mniej ruchomych części.
To uczciwy wniosek. Problem w tym że narzędzie wzięło karę za to że nie było wokół niego odpowiedniej opieki.
Z drugiej strony są klienci którzy odeszli do Shopify albo Webflow i dziś rozmawiają ze mną o powrocie. Nie dlatego że te narzędzia nie działają. Działają. Ale każda kolejna zmiana kosztuje fortunę. Każdy nowy ficzerek to kolejna subskrypcja. Po trzech, czterech latach czujesz że płacisz za coś czego nie jesteś właścicielem. I masz rację. Bo nie jesteś.
Wynajmujesz czy kupujesz
To jest pytanie które rzadko pada na początku rozmowy o stronie internetowej, a powinno padać zawsze.
Kiedy budujesz stronę na Wix, Squarespace czy Webflow, wynajmujesz. Platforma jest twoja tak długo jak płacisz subskrypcję i tak długo jak firma istnieje. Jeśli przestaniesz płacić: strona znika. Jeśli firma zbankrutuje, zostanie przejęta albo zdecyduje się zmienić model biznesowy, twoje lata pracy i inwestycji są w cudzych rękach.
WordPress jest czym innym. Bierzesz kod, instalujesz gdzie chcesz, pliki są twoje, baza danych jest twoja. Możesz zmienić hosting w dwa dni. Możesz zmienić agencję. Możesz dać to innemu developerowi który WP nigdy w życiu nie widział. I on sobie z tym poradzi, bo ekosystem jest wystarczająco dojrzały.
To nie jest argument na korzyść złożoności. To argument na korzyść niezależności.
Dla małego bloga różnica jest kosmetyczna. Dla firmy która przez pięć lat buduje treści, ruch organiczny i bazę klientów na swojej platformie, ta różnica to fundamental.
Bezpieczeństwo: mit i rzeczywistość
„WordPress jest niezabezpieczony”. To zdanie słyszę regularnie i za każdym razem pytam: w porównaniu do czego?
W 2025 roku średnio co 32 minuty dochodzi do ataku na stronę WordPress. Brzmi przerażająco. Ale te ataki to głównie zautomatyzowane boty które skanują internet i szukają znanych luk w nieaktualizowanych pluginach. Nie wybierają ofiar. Trafią na każdą platformę która ma lukę.
WordPress core, regularnie aktualizowany, jest bezpieczny. Problem leży gdzie indziej: porzucone pluginy, stare wersje PHP, tani hosting bez izolacji, hasła administratora które nie zmieniły się od 2016 roku. To są prawdziwe zagrożenia. Żadne z nich nie jest specyficzne dla WordPress. Specyficzne dla WP jest tylko to, że przez jego popularność jest bardziej widoczny.
Kiedy klient mówi mi że „WordPress jest niezabezpieczony”, właściwa odpowiedź nie jest „nie, jest bezpieczny”. Właściwa odpowiedź brzmi: bezpieczeństwo to nie właściwość narzędzia. To praktyka.
Drama 2024. I co z niej zostało
Trzeba wspomnieć. W 2024 roku Matt Mullenweg, współtwórca WordPressa i CEO Automattic, zablokował WP Engine dostęp do zasobów wordpress.org, przejął kontrolę nad pluginem który WP Engine rozwijał i efektywnie wyłączył aktualizacje dla tysięcy stron klientów. Sąd w grudniu 2024 nakazał mu przywrócenie dostępu.
Odpowiedzialność leży po obu stronach. Ale co zostało po tym wszystkim? Ważna rozmowa o tym że projekt open source nie powinien zależeć od jednej osoby w takim stopniu. To pytanie powinno było być zadane wcześniej. Dobrze że teraz jest.
AI i WordPress: nie featuresy, infrastruktura
Tu jest coś czego się nie spodziewałem kiedy zaczynałem pisać ten tekst.
WordPress 7.0, zaplanowany na marzec/kwiecień 2026, wbudowuje natywną integrację z AI. Ale to nie jest „teraz możesz generować treści przyciskiem”. To jest coś inaczej pomyślanego.
WordPress przygotowuje MCP Adapter: technologię która pozwala asystentom AI takim jak Claude czy ChatGPT traktować WordPress jako narzędzie z którym mogą pracować. Zamiast AI który pomaga pisać treści w WordPress: WordPress który staje się warstwą którą AI może obsługiwać i przez którą może działać.
WooCommerce 7 (kwiecień 2026) idzie jeszcze dalej: ma stać się warstwą orkiestrującą, która siedzi w środku i koordynuje wiele usług i narzędzi przez AI.
To inne myślenie niż „dodajemy AI button”. To pozycjonowanie WordPress jako infrastruktury na której AI będzie działał. Nie konkurenta dla AI asystentów, ale platformy dla nich.
Czy to wyjdzie? Nie wiem. Ale filozofia jest interesująca.
Złoty środek. I dlaczego to nie jest kompromis
Buduję strony na WordPressie i uważam że dla większości biznesów to najlepszy wybór. Nie dlatego że jest idealny. Dlatego że jest najlepszym stosunkiem wartości do ryzyka przy najszerszym zestawie wymagań.
Webflow jest piękniejszy w projektowaniu. Shopify jest lepszy jeśli potrzebujesz tylko e-commerce i nic więcej. Ghost jest czystszy dla publikacji. Każde z tych narzędzi jest świetne w swojej wąskiej dziedzinie.
WordPress jest wystarczająco dobry we wszystkim. I to „wystarczająco dobry we wszystkim” okazuje się często ważniejsze niż „doskonały w jednej rzeczy”, szczególnie kiedy twoja firma rośnie i zmieniają się potrzeby których nie przewidziałeś na początku.
Ale przede wszystkim: jest twój. Niczyim więcej.
Przez te ponad dziesięć lat widziałem konkretne narzędzia które miały WordPress zastąpić. Adobe Muse, zamknięty przez Adobe w 2020 roku bez ostrzeżenia, z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Macaw, Webydo i kilkanaście innych których nazw nikt już nie pamięta.
Ale ten który boli najbardziej to Oxygen Builder. Dla wielu z nas był symbolem nadziei. Pierwszy builder który wyglądał i działał jak Webflow, ale na WordPressie. Wielka społeczność, zaangażowani twórcy, poczucie że to jest „to”. Potem twórca porzucił społeczność. Z dnia na dzień. Odszedł w bardzo złym świetle i zostawił po sobie tysiące stron zbudowanych na narzędziu bez przyszłości.
Zrozumiałem wtedy coś co staram się tłumaczyć klientom: za każdym projektem kryje się człowiek i jego decyzje. Nie algorytm, nie korporacja, nie „platforma”. Człowiek. I jeśli ten człowiek zdecyduje że ma inne plany, możesz mieć świetnie zbudowaną stronę na narzędziu którym nikt już nie chce się zajmować.
Dlatego dziś używamy Bricks Builder. Lepszy technicznie, świetna społeczność, twórcy którzy są obecni i słuchają. Dlatego nie polecamy klientom Breakdance, mimo że jest dobry, bo stoi za nim ten sam człowiek który porzucił Oxygen. Tak się nie robi. I nie zamierzam o tym zapominać.
WordPress jest tam gdzie był. Wolniejszy w adaptacji może. Starszy na pewno. Ale jest. I jest twój.
To jest wartość której nie wycenisz na starcie. Rozumiesz ją kiedy platforma której zaufał_ś decyduje że twój czas minął.
Najczęściej zadawane pytania o WordPress w 2026
Czy WordPress jest nadal popularny w 2026 roku?
Tak. WordPress zasila 43,2% wszystkich stron internetowych na świecie i posiada 61% udziału wśród systemów CMS (W3Techs, styczeń 2026). To ponad 6x więcej niż Shopify (6,7%) i ponad 200x więcej niż Webflow (0,2%). Mimo powolnego spadku z 65,2% udziału w 2022 roku, WordPress pozostaje niekwestionowanym liderem rynku CMS.
Czy WordPress jest bezpieczny?
WordPress core, regularnie aktualizowany, jest bezpieczny. Większość ataków (średnio co 32 minuty według danych z 2025 roku) to zautomatyzowane boty szukające luk w nieaktualizowanych pluginach — nie w samym WordPress. Prawdziwe zagrożenia to: porzucone pluginy, stare wersje PHP, tani hosting bez izolacji i niezmieniane hasła. Bezpieczeństwo to praktyka, nie właściwość narzędzia.
WordPress czy Webflow — co wybrać w 2026?
WordPress jest lepszy gdy: zależy Ci na pełnej własności danych, budujesz długoterminowo, potrzebujesz elastyczności lub planujesz rozwijać stronę o sklep, blog i własne funkcje. Webflow jest lepszy gdy: tworzysz projekt stricte wizualny, masz ograniczony budżet na development i akceptujesz model subskrypcyjny. Kluczowa różnica: WordPress to platforma którą posiadasz, Webflow to platforma którą wynajmujesz.
Ile kosztuje strona na WordPressie w Polsce w 2026?
Koszt strony WordPress w Polsce w 2026 roku zależy od zakresu: prosta strona firmowa to 5 000–15 000 zł, strona z rozbudowaną funkcjonalnością 15 000–50 000 zł, a sklep internetowy WooCommerce od 20 000 zł wzwyż. Do tego dochodzą koszty hostingu (50–300 zł/miesiąc) i opcjonalne wsparcie techniczne. W modelu SaaS (Webflow, Wix) płacisz miesięczną subskrypcję od 100 do 500+ zł, ale nie masz pełnej własności.
Czy WordPress współpracuje z AI w 2026?
Tak, i to na poziomie infrastruktury. WordPress 7.0 (planowany 2026) wprowadza MCP Adapter — technologię pozwalającą asystentom AI jak Claude czy ChatGPT bezpośrednio zarządzać treścią WordPress. WooCommerce 7 ma stać się warstwą orkiestrującą dla AI w e-commerce. WordPress nie dodaje „przycisku AI” — pozycjonuje się jako platforma, na której AI będzie działał.
Jaki page builder wybrać do WordPress w 2026?
W 2026 roku najlepszym wyborem dla profesjonalnych projektów jest Bricks Builder — lepszy technicznie od Elementora, z aktywną społecznością i zaangażowanymi twórcami. Elementor pozostaje popularny przez ekosystem i znajomość. Odradzamy Breakdance — mimo dobrych parametrów technicznych, stoi za nim twórca który wcześniej porzucił Oxygen Builder bez ostrzeżenia, co jest poważnym ryzykiem długoterminowym.
Artykuł zaktualizowany: kwiecień 2026. Autor: Łukasz Ślusarski, important.is
Zostań w pętli
Nowe artykuły, narzędzia i case study — prosto na maila.