
AI i Automatyzacje

Jakiś czas temu zbudowaliśmy portal dla naszych klientów. Powód był prosty: sprawy ginęły między mailem, WhatsAppem i telefonem. W portalu klient ma w jednym miejscu zadania, statusy, raporty i rozmowę z zespołem, a w sprawie pilnej klika Alarm i od razu budzi dyżurną osobę (o tym, jak działa powiadomienie SMS przy alarmie, pisaliśmy osobno).
Portal działa. Tylko że w międzyczasie zmienili się sami ludzie. Coraz więcej osób, z którymi pracujemy, spędza dzień w ChatGPT albo Claude. Tam piszą maile, robią notatki, układają plany. Coraz częściej nie otwierają kolejnego panelu, tylko mówią swojemu asystentowi, co ma zrobić.
Dlatego w październiku 2026 podłączyliśmy portal do asystentów AI. Klient może teraz dodać zgłoszenie, zapytać o status albo dopisać komentarz z poziomu własnego agenta. Ten tekst opisuje, dlaczego to zrobiliśmy, jak, jakie to ma zalety, jakie wady i co z tego wynika dla współpracy klienta z agencją.
Ludzie coraz częściej zlecają zadania asystentowi AI, zamiast wykonywać je sami w kolejnych aplikacjach. Tempo tej zmiany nie ma odpowiednika w poprzednich technologiach. Według szacunku UBS, opisanego przez Reutersa w lutym 2023, ChatGPT miał 100 mln aktywnych użytkowników miesięcznie 2 miesiące po starcie. TikTok potrzebował na to około 9 miesięcy, Instagram 2,5 roku. W październiku 2025 OpenAI mówiło już o 800 mln użytkowników tygodniowo.
Ważniejsze od liczby użytkowników jest to, do czego ich używają. Badanie OpenAI i ekonomistów z NBER (wrzesień 2025) dzieli rozmowy na pytania, wykonywanie zadań i wyrażanie siebie. W rozmowach związanych z pracą prawie 56% to wykonywanie, czyli „zrób to za mnie”: napisz, przerób, przygotuj. Anthropic w swoim Economic Index ze stycznia 2026 pokazuje podobny obraz w Claude: 45% rozmów to automatyzacja, w której człowiek oddaje zadanie, a 52% to współpraca krok po kroku.
Do tego dochodzi zaufanie do agentów w codziennych sprawach. W badaniu Checkout.com z października 2025 40% ankietowanych Brytyjczyków powiedziało, że byłoby spokojnych, gdyby agent AI sam robił za nich rutynowe zakupy.
Zrobić to razem?
Wdrażam takie rzeczy w firmach na co dzień. Umów 30 minut, pogadamy konkretnie o Twoim przypadku. Bez prezentacji sprzedażowej.
Umów bezpłatną rozmowę →
Kiedy asystent odpowiada w sekundę, wolniejsza reakcja wszędzie indziej zaczyna razić. To widać w badaniach obsługi klienta. W raporcie Zendesk CX Trends 2026 (ponad 11 tys. respondentów z 22 krajów) 74% konsumentów mówi, że oczekuje obsługi przez całą dobę właśnie dlatego, że jest AI. 74% denerwuje się, gdy musi powtarzać te same informacje, a 81% chce, żeby rozmowa toczyła się dalej bez cofania do początku. 85% liderów obsługi klienta uważa, że klienci odejdą od firm, które nie rozwiązują sprawy przy pierwszym kontakcie.
HubSpot podaje, że prawie 2/3 kupujących oczekuje odpowiedzi w ciągu 10 minut, a 90% uznaje natychmiastową odpowiedź za ważną przy sprawach serwisowych.
U nas to się przekłada na prostą rzecz. Klient zauważa rano błąd na stronie i chce, żeby po południu go nie było. Często jest to realne, pod jednym warunkiem: od razu wiemy, o co chodzi.
Najwięcej czasu przy zgłoszeniu często nie zjada sama poprawka, tylko ustalanie, czego dotyczy. Ten problem jest dobrze opisany w badaniach nad zgłaszaniem błędów w oprogramowaniu.
Thomas Zimmermann z zespołem zapytali 872 programistów z projektów Apache, Eclipse i Mozilla, czego potrzebują w zgłoszeniu (IEEE Transactions on Software Engineering, 2010; 466 odpowiedzi). Najbardziej pomocne okazały się kroki do odtworzenia błędu, opis tego, co się dzieje, i tego, czego zgłaszający oczekuje. Te same rzeczy są dla zgłaszających najtrudniejsze do podania. Autorzy nazywają to rozjazdem między tym, czego potrzebują programiści, a tym, co dostarczają użytkownicy. Najczęstszym problemem okazała się niekompletna informacja, a nie błędna. Opóźnienia brały się z tego, czego w zgłoszeniu brakowało.
Każda brakująca informacja to pytanie zwrotne. Każde pytanie zwrotne to przerwa w pracy po obu stronach. Gloria Mark z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine mierzyła, że do przerwanego zadania wraca się średnio po 23 minutach i 15 sekundach (Gallup, 2006). Microsoft w Work Trend Index 2025 policzył, że typowy pracownik jest przerywany co 2 minuty, 275 razy dziennie.
Jeden ping-pong „na której stronie?”, „na jakim telefonie?” potrafi więc rozciągnąć 15 minut pracy na 2 dni czekania. Nikt tu nie zawinił. Klient ma swoje sprawy, a zespół nie zgadnie, czego nie wie.

Podłączyliśmy portal klienta do asystentów AI przez MCP. MCP (Model Context Protocol) to otwarty standard, który Anthropic opublikował w listopadzie 2024. Dzięki niemu asystent AI może bezpiecznie korzystać z zewnętrznego systemu: czytać z niego dane i wykonywać w nim działania. W marcu 2025 standard przyjęło OpenAI, potem Google i Microsoft. W grudniu 2025 Anthropic przekazał MCP do Agentic AI Foundation pod skrzydłami Linux Foundation, współtworzonej z OpenAI i Block. Było wtedy ponad 10 tys. aktywnych publicznych serwerów MCP.
Wybraliśmy otwarty standard zamiast osobnej wtyczki dla każdej aplikacji. Jedno połączenie działa w ChatGPT, Claude, a dla osób technicznych także w Claude Code, Codex i Cursorze.
W praktyce klient pisze do swojego asystenta tak, jak napisałby do nas: „na stronie kontaktu nie działa przycisk Wyślij, zgłoś to”. Asystent dopytuje o brakujące rzeczy, pokazuje podsumowanie i po zgodzie zakłada zgłoszenie w portalu. Zespół widzi je od razu. Klient może też zapytać, co jest w toku, albo dopisać komentarz do zadania.
Najwięcej pracy poszło w to, czego asystent nie może zrobić. Agent działa w imieniu człowieka, więc każda dodatkowa możliwość to dodatkowe ryzyko. OWASP, organizacja zajmująca się bezpieczeństwem aplikacji, ma na to osobną pozycję w liście 10 największych ryzyk dla aplikacji z modelami językowymi (2025): nadmierną sprawczość, czyli agenta, który może więcej, niż potrzebuje.
| Decyzja | Dlaczego |
|---|---|
| Logowanie odbywa się w portalu, nie w aplikacji AI | ChatGPT ani Claude nie dostają hasła, tylko osobną przepustkę, którą klient może cofnąć |
| Asystent widzi jeden projekt i tylko to, co widzi klient | wewnętrzne notatki i pliki zespołu zostają poza jego zasięgiem |
| Zgłoszenie powstaje dopiero po potwierdzeniu podsumowania | model może źle zrozumieć prośbę, człowiek ma ostatnie słowo |
| Asystent nie zmienia statusów i niczego nie usuwa | to decyzje, które zostają w rękach ludzi |
| Każde działanie jest podpisane imieniem klienta i oznaczone jako AI | zespół wie, skąd przyszło zgłoszenie |
| Przed założeniem zgłoszenia asystent sprawdza, czy podobne już istnieje | duplikat dopisuje się jako komentarz |
| Sprawy pilne asystent odsyła do przycisku Alarm | awaria nie może czekać na rozmowę z modelem |
| Funkcję włączamy dla każdego projektu osobno | najpierw test z jednym klientem, potem kolejni |
Druga część pracy to jakość zgłoszeń. Serwer MCP podpowiada agentowi klienta, o co zapytać, zanim cokolwiek wyśle. Lista wynika wprost z badań, które opisaliśmy wyżej, i z naszego przewodnika po dobrych zadaniach: adres strony, co się dzieje, czego klient oczekuje, jak to powtórzyć, na jakim urządzeniu i w jakiej przeglądarce oraz dlaczego to ważne. Pytać nadal musi ktoś. Tyle że robi to asystent, w tej samej rozmowie, kiedy klient ma błąd przed oczami.
Jedna lekcja z testów. Kiedy pierwszy raz podłączyliśmy portal do prawdziwego ChatGPT, jego zabezpieczenia oznaczyły opis naszego narzędzia jako podejrzaną instrukcję. Za dużo w nim było poleceń dla modelu. Przepisaliśmy opis tak, żeby mówił, co narzędzie robi, zamiast dyktować modelowi, jak ma się zachować. Ta ostrożność platform ma uzasadnienie: Invariant Labs w kwietniu 2025 opisał atak, w którym złośliwe instrukcje ukryte w opisie narzędzia MCP są niewidoczne dla użytkownika, a widoczne dla modelu.
Największa zaleta to komplet informacji w chwili zgłoszenia. Asystent dopytuje od razu, a klient odpowiada w tej samej rozmowie, bez czekania na nas. Do zespołu trafia zgłoszenie, z którym można ruszyć bez pytań zwrotnych.
Druga to moment. Zgłoszenie powstaje wtedy, kiedy klient o nim myśli, w oknie, które i tak ma otwarte. Bez logowania, szukania właściwej zakładki i wypełniania formularza, czyli bez tych kroków, przy których sprawę łatwo odłożyć na później.
Trzecia to dostępność. Do asystenta można mówić głosem, pisać po polsku z błędami, wkleić zrzut ekranu. Osoba, która nie lubi paneli, nadal może dobrze zgłosić sprawę.
Czwarta to spójny format. Zgłoszenia od różnych osób mają tę samą strukturę, więc łatwiej je porównać, ocenić i wycenić.
Agent AI nie jest neutralnym pośrednikiem. Ma swoje słabości i trzeba je znać.
Na twarde liczby jest za wcześnie. Funkcja działa od października 2026 i testuje ją pierwszy klient. Możemy opisać, co się zmienia w samym sposobie pracy.
Po stronie klienta znika jeden krok: przełączanie się do portalu tylko po to, żeby coś zgłosić. Portal zostaje miejscem, gdzie widać całość, a agent staje się drugim wejściem do niego.
Po stronie zespołu zmienia się punkt startu. Zamiast jednego zdania i serii pytań dostajemy zgłoszenie z adresem, krokami i urządzeniem. Pytania zwrotne nie znikną całkiem, ale powinno ich być mniej.
Szerzej widzimy też zmianę w tym, kto korzysta z naszych narzędzi. Satya Nadella mówił pod koniec 2024 roku, że aplikacje biznesowe to w dużej mierze bazy danych z logiką, a ta logika przeniesie się do agentów AI. Gartner przewiduje, że do 2028 roku 33% aplikacji dla firm będzie zawierać agentów AI. Jeśli tak będzie, to część użytkowników naszego portalu za kilka lat w ogóle nie zobaczy jego ekranów. Wolimy przygotować się na to teraz, na własnych zasadach bezpieczeństwa, niż gonić zmianę później. To samo dotyczy stron firmowych: strona może być niewidoczna dla ChatGPT, zanim ktokolwiek w firmie to zauważy.
Niezależnie od tego, z jaką agencją pracujesz, kilka rzeczy działa od razu:
Jeśli współpracujesz z nami, asystenta włączamy dla każdego projektu osobno. Napisz przez portal albo na [email protected], a wyślemy Ci instrukcję podłączenia. Więcej o tym, jak pracujemy, przeczytasz na stronach Opieka WordPress i AI i automatyzacje.
Czym jest MCP? MCP (Model Context Protocol) to otwarty standard opublikowany przez Anthropic w listopadzie 2024. Pozwala asystentom AI, takim jak ChatGPT czy Claude, korzystać z zewnętrznych systemów: czytać dane i wykonywać działania w granicach, które ustala właściciel systemu. Jak podłączyć w ten sposób stronę na WordPressie, opisaliśmy w poradniku o MCP dla WordPressa.
Czy agent AI może coś zepsuć w moim projekcie? W naszym portalu asystent nie zmienia statusów i niczego nie usuwa. Zgłoszenie powstaje dopiero po potwierdzeniu podsumowania, a dostęp można cofnąć jednym kliknięciem.
Czy asystent widzi dane innych klientów albo notatki zespołu? Nie. Widzi jeden projekt i tylko to, co widzi w portalu klient, który go podłączył.
Czy zgłoszenie przez ChatGPT jest lepsze niż przez formularz? Bywa pełniejsze, bo asystent dopytuje o brakujące informacje od razu. Formularz i portal nadal działają, to klient wybiera wygodniejszą drogę.
Czy to zastąpi kontakt z zespołem? Nie. Przy większych zmianach i decyzjach rozmawiamy z klientem jak dotąd. Asystent skraca drogę przy błędach i drobnych zadaniach.
Zostań w pętli
Nowe artykuły, narzędzia i case study prosto na maila. Bez spamu, bez sprzedaży.